Rozwiane najświętsze mary,

Strasznego rozbicia świadek

Ostatniej pozbył się wiary;

A chociaż uszedł przed wrogiem,

Nie uszedł potwarzy ciosu,

I nie miał z kim się podzielić

Goryczą swojego losu.

I błądził wśród obcych ludów

Nieznany, samotny człowiek,

I umarł zdala od swoich,