Sny bohaterstwa, marzenia chwały,

Wielkie natchnienia, w życiu i śpiewie

Zwolna przebrzmiały.

Dziś ludzkość trwożnie patrzy przed siebie,

Szukając nowej gwiazdy przewodniej,

I o codziennym rozmyśla chlebie

Dla tych, co głodni!

Żal nam stubarwnej tęczy, co blednie,

Cudownych marzeń, co blask swój tracą,

Lecz ludzie muszą prawdy powszednie