rozpaczliwie

Panie! źle świadczy ta pęknięta zbroja,

Przez którą można wstyd rycerza czytać.

Panie, ty lepiej nie zechciej mnie pytać,

Ale od razu zdejm głowę bułatem

I hańbę moją zasłoń krwią przed światem!

Boś ty mi Wilna powierzył obronę,

A ja mam mówić, że Wilno — stracone!

Klęka przed Kiejstutem, ukrywając twarz w dłonie. Kiejstut zostaje chwilę, pod bolesnym wrażeniem.

KIEJSTUT