Bo twoja dobroć — ta mnie więcej boli,
Kiedy nieszczęściem ufność twą zawiodłem;
I chociaż na mnie żadna z win nie cięży,
To czuję w piersiach jakby kłębek węży,
Widząc, jak wielką dziś ponosi stratę
Twe serce dumne, choć w litość bogate.
KIEJSTUT
Cios to straszliwy, prawda, co rozprasza
Ufność, że będę dla tej ziemi tarczą;
Lecz, chociaż gwiazda przyćmiła się nasza,