Wciąż otaczało ciebie od powicia:

Cóż więc dziwnego, że wyrosłeś dumnie,

Nie znając nawet brudnych mętów życia,

Ni tego jadu, który widzisz u mnie?

Lecz ja, com dzieckiem zaznał dolę twardą.

Tak niski rodem i tak szpetny ciałem —

Com walczył z nędzą i ludzką pogardą,

A nic dobrego w życiu nie poznałem —

Jam musiał pełzać tą jedyną drogą,

Na której wola wytrwała i zręczność