I serce moje wciąż deptałeś srodze:
A więc się nie dziw, że w związku tajemnym
Duch mój się stawał przez ciebie nikczemnym.
wybuchając nienawiścią
Jam znienawidzić musiał razem z tobą
Wszystko, co było szlachetnem i wzniosłem,
Wszystko, co serca blaskiem i ozdobą —
I nienawiścią jako gad wyrosłem...
A w każdej myśli, w każdym moim czynie
Mścić się na tobie pragnąłem jedynie,