MARIA

porywczo

Niech mi stryj uwolni

Mojego męża! niech chwili nie zwleka!

Bo taka wściekłość wzrasta w moim łonie,

Że mogę wzrokiem zabijać z daleka!

zatrzymuje się, a widząc, że Kiejstut nie odpowiada i nie zwraca na nią uwagi, z większą zawziętością głos podnosi

Stryju, ty milczysz... milczysz, gdy ja bronię

Swojego męża...

KIEJSTUT