Za tę przysługę i za dobre wieści,
Które balsamem są na serca rany,
Na wszystkie moje smutki i boleści!
z wybuchem dzikiej radości
Ha, w naszym ręku Kiejstut pokonany!
Mogę więc zrzucić moje szaty wdowie,
Pierwszym uśmiechem twarz okrasić bladą,
Oparłszy nogę na zabójcy głowie,
Co mi niebiosa same do stóp kładą.
Ciesz się, Wojdyłło, w grobowej otchłani: