Miałeś być mężem — jesteś tylko dzieckiem,

Co się w myśl wielką bawiło przez chwilę,

Ale, spostrzegłszy nagle, że się zrani,

Rzuca ją...

KONRAD

Nie szydź! wycierpiałem tyle

I tyle szczęścia poświęciłem dla niej,

Żem na szyderstwo twoje nie zasłużył,

Gdy z drogi widmo straszliwe mnie spycha.

HALBAN