Jam ci jak bratu i sprzyjał, i wierzył,

Jam ręczył ojcu za uczciwość twoją,

Jam go namówił, aby się sprzymierzył:

A ty nóż zdrajcy ukryłeś pod zbroją!

Przeklinam teraz ten mój umysł miękki,

Co lgnął do ciebie. Stokroć lepiej było

Przyjąć nam pomoc choć z Krzyżaków ręki

I na twój umizg odpowiedzieć siłą!

Wszak oni o to prosili się sami...

Lecz ojciec nie chciał wiązać się z Niemcami,