Jasności słońca: damy oręż w ręce

I damy zemstę, jakiej tylko żądasz.

po chwili daremnego oczekiwania na odpowiedź lub ruch Kiejstuta

Milczysz? czy myślisz, że cię próżno nęcę?

Patrz, drzwi otwarte, gdy cię pod swą tarczę

Weźmiemy, wyjdziesz z tych lochów bezkarnie;

Wolność cię czeka. Cóż ty na to, starcze?

Czy chcesz koniecznie zginąć tutaj marnie?

Nie chcesz krzywd pomścić, zatrzeć pamięć klęski

I jak bohater stanąć znów zwycięski?