On, miłowany przeze mnie najwięcej!
z ponurą żałością
Jam go na zawsze stracił!
KONRAD
Tak żałośnie
Słowami nie dźwięcz, jakbyś wzdychał za czem,
Co nie powróci; bo we mnie żal rośnie
Taki bezmierny, że rozsadzi płaczem
Pierś męską.
po małej chwili
On, miłowany przeze mnie najwięcej!
z ponurą żałością
Jam go na zawsze stracił!
Tak żałośnie
Słowami nie dźwięcz, jakbyś wzdychał za czem,
Co nie powróci; bo we mnie żal rośnie
Taki bezmierny, że rozsadzi płaczem
Pierś męską.
po małej chwili