Niech w nie upadnę pokorny i cichy
Na twoim łonie łez wylewać zdroje...
Przebacz mi winy!
KIEJSTUT
wzruszony, jakby do siebie
Biedne dziecko moje...
KONRAD
z wykrzyknikiem padając w objęcia Kiejstuta
Ojcze!
Niech w nie upadnę pokorny i cichy
Na twoim łonie łez wylewać zdroje...
Przebacz mi winy!
wzruszony, jakby do siebie
Biedne dziecko moje...
z wykrzyknikiem padając w objęcia Kiejstuta
Ojcze!