po chwili, z niepokojem

Ojcze! czas upływa...

I myśl się budzi stroskana i trwożna...

Śpieszmy się ojcze! — Uchodź stąd, nie zwlekaj

Za mną chodź, za mną!

Postępuje parę kroków ku kracie naprzód i zatrzymuje się, widząc, że Kiejstut nie zdąża za nim.

KIEJSTUT

Synu, ty nie czekaj

Na próżno na mnie: ja się stąd nie ruszę.

KONRAD