po chwili z rozpaczą
Na próżno! z mogiły
Nikt nie powraca.
powstając
A więc wszystkie węzły
Serca stargane... Teraz myśli moje
Na zawsze w krwawej kałuży zagrzęzły,
Nic mnie nie trzyma... Sam jeden już stoję...
z ponurą decyzją
Więc śmiało naprzód! gdzie wytknięta droga