Ale wam nie wstyd zasługiwać na nią.
łagodniej
Zresztą, Witoldzie, chociaż jestem krewki,
Nie jestem przecie ni zły, ni uparty.
Chciałem, by poznał, że to nie przelewki
Ze mną, lecz całe więzienie — to żarty!...
Chcesz, bym go puścił zaraz?
WITOLD
Jak za bratem
Wstawiam się za nim.