Lecz upokorzeń nikt znosić nie może
Z pogodnym sercem, jakby kawał drewna,
Obraza więcej niż skrzywdzenie działa
I budzi mściwość — czuję to po sobie:
Gdyby mnie taka przygoda spotkała,
To bym sam potem nie wiedział, co robię.
KIEJSTUT
W was młodych dziwną teraz butę widno:
Nadzory starych kłują was i ranią,
I z rąk ojcowskich karę przyjąć wstydno;