Niesie go z sobą ta nieznana fala,

Co poza bytem będąc, byt okala,

I wszystko z łona swego wyprowadza,

I nowe słońca w przestrzeniach zapala,

Gdy nią poruszy kierująca władza,

Co byt na głębiach nicestwa osadza.

VIII

Noc, noc wieczysta, głuszą przedbytową

Otacza kręgi drgające istnienia,

Noc i pierwotny eter bez skupienia,