Wszystko, co świeci w ludzkich cacek kramie,

Co przypadkowe, ułomne i liche,

Co nosi zachceń osobistych znamię,

Choć się przystraja w odrębności pychę,

Wraz z swą skorupą w prochy się rozłamie,

Na dno przepaści opadając ciche.

X

Tylko treść, która z całością się splata,

To, czego żaden trąd nie upośledza,

Czego nie dzieli egoizmu miedza