Czekali dzień i drugi;

Gdy nic nie doczekali,

Z płaczem chcą jechać daléj.

Zachodzi drogę pani:

«Bracia moi kochani,

Jesień zła do podróży,

Wiatry, słoty i deszcze,

Wszak czekaliście dłużéj,

Czekajcie trochę jeszcze».

Czekają. Przyszła zima,