Utopił w licu, lecz wzrok sokoli
Zdał się przedzierać aż w serce.
Znowu wziął lirę i spory dzbanek,
Miodem pierś starą zagrzewa,
Skinął na chłopców, ci do multanek110,
Brząknął, nastroił i śpiewa:
«Komu ślubny splatasz wieniec
Z róż, liliji i tymianka?
Ach, jak szczęśliwy młodzieniec,
Komu ślubny splatasz wieniec!