Krewnemu nie dam obrony;

A jeśli wszyscy pociągniem na boje,

Jak będą córy i żony?«

— Ojcze, odpowiem, lękasz się niewcześnie,

Idź, kędy sława cię woła,

Bóg nas obroni: dziś nad miastem we śnie,

Widziałam jego anioła.

Okrążył Świteź miecza błyskawicą,

I nakrył złotemi pióry,

I rzekł mi: póki męże za granicą,