Od dworu, spod lasa, z wioski,

Smutna wybiega dziewica,

Rozpuściła na wiatr włoski

I łzami skropiła lica.

Przybiega na koniec łączki,

Gdzie w jezioro wpada rzeka;

Załamuje białe rączki

I tak żałośnie narzeka:

„O wy, co mieszkacie w wodzie,

Siostry moje, Świtezianki,