Tam staje w ciemnym zakątku,

Płacze i woła: — „Niestety!

Ach! któż da piersi dzieciątku?

Ach! gdzie ty, Krysiu, ach, gdzie ty?”

— „Tu jestem, w rzece, u spodu, —

Cichy mu głos odpowiada —

Tutaj drżę cała od chłodu,

A żwir mnie oczki wyjada.

Przez żwir, przez ostre kamuszki

Fale mnie gwałtowne niosą;