Tylko z zatoki połową26
Sterczał wielki głazu kawał,
I dziwną kształtu budową,
Dwa ludzkie ciała udawał.
Zdumiewa się wierny sługa,
Rozpierzchłych myśli nie złowił;
Przeszła godzina, i druga,
Nim wreszcie słówko przemówił.
„Krysiu, o Krysiu!” zawoła:
Echo mu „Krysiu” odpowie;