Zbliża się z lekka ku wodzie

I śledzi oczyma z dala.

Przebóg! cudy, czy moc piekła?

Uderza go widok nowy:

Gdzie pierwej rzeczułka ciekła,

Tam suchy piasek i rowy.

Na brzegach porozrzucana

Wala się odzież bez ładu;

Ani pani, ani pana,

Nie widać nigdzie ni śladu.