W czyścowe rzucił potoki,

Gdzie pośród jęku i zgrzytania zębów,

Takie słyszałam wyroki:

«Wiedziałaś, że się spodobało Panu

Z męża ród tworzyć niewieści,

Na osłodzenie mężom złego stanu,

Na rozkosz, nie na boleści.

«Ty, jakbyś w piersiach miała serce z głazu,

Ani cię jęki ubodły,

Nikt nie uprosił słodkiego wyrazu,