Przez łzy, cierpienia i modły.
«Za taką srogość, długie, długie lata,
Dręcz się w czyścowej zagubie;
Póki mąż jaki z tamecznego42 świata,
Nie powie na cię choć: lubię
«Prosił i Józio niegdyś o to słowo
Gorzkie łzy lał nieszczęśliwy:
Prośże ty teraz nie łzą, nie namową,
Ale przez strachy i dziwy.»
«Rzekł. Mnie natychmiast porwały złe duchy: