Wtem, z małej chmurki greckiej gdy pioruny padną,

Rozprysnęły się tłumy, floty poszły na dno.

Zgubnego Europejczyk umknąwszy rozgromu,

Poszedł Azyjanina38 nękać w jego domu;

A na perskie wezgłowia upuściwszy skronię39,

Drzemał i na bok rzucił ordzewiałe40 bronie.

Tak swobodnie sennego zabrali w łańcuchy,

Wilcze Romula41 plemię, italskie pastuchy.

Kłótliwi i przez własne wyuczeni zwady,

Jak gwałtem lub chytrością wyniszczać sąsiady42;