Kędy21 ludzkość jest światem, żywiołami duchy.
Jak śledzić przyczyn, związać następów22 łańcuchy?
Tu zaćmi nieskończona różność widowiska,
Tu po obcych świadectwach droga myśli śliska,
A bóstwo Prawdy, skąpiąc nagiego promienia,
Pełni swojej nie raczy ukazać spod cienia,
Bo jej trudno dostrzeże, choć kto oczy wlepi;
Od dzieciństwa jesteśmy długo na nią ślepi.
Skoro zaczniem przezierać23, że nie dosyć bystrze,
Podejmują się obcy nam usłużyć mistrze24;