Pogrzej się i spocznij sobie».

Wiodą, gdzie ogień, gdzie stół z murawy,

Sadzą dudarza pośrodku:

«Może pozwolisz na trochę strawy,

Albo na szklaneczkę miodku?

Widzim i lirę, widzim piszczałki:

Zagraj co nam samotrzeci3;

Napełnim za to tłomok, kobiałki,

I będziem wdzięczni waszeci».

«No, stójcież cicho, — rzekł do gromadki —