Na związanego niedźwiedzia uderza,

Widząc, że w kluby46 ujęto pysk zwierza;

Jak się piechota kupi, ściska, kurczy,

Nadstawia bronie jako igły jeża,

Który poczuje, że pies nad nim burczy;

Jak wreszcie jazda w ostatnim poskoku

Targniona smyczą powściągnęła kroku;

I jak harmaty w przód i w tył ciągano,

Jak po francusku, po rusku łajano,

Jak w areszt brano, po karkach trzepano,