Na wskroś okiem przebiję!

Wgryzę się jak piekielny dym pod jej powieki

I w głowie utkwię na wieki,

Będę jej myśli czyste przez cały dzień brudził

I w nocy ją ze snu budził.

powolniej, z czułością

A ona tak jest czuła, tak łacno dotkliwa34,

Jako na trawce wiosenne puchy,

Które lada zefiru zwiewają podmuchy

I lada rosa obrywa.