Jako sarańcza39 wybija.

Za tych wszystkich, moje dzieci,

Nie warto zmówić i Zdrowaś Maryja.

Są inne, słuszniej godne litości istoty,

A między nimi twoi przyjaciele, ucznie,

Których ty wyobraźnią w górne pchnąłeś loty,

Których wrodzony ogień podniecałeś sztucznie.

Jaką, żyjąc, pokutę mieli za swe winy,

Oznajmiłem, wieczności przestąpiwszy progi:

Życie moje ścisnąłem w krótkie trzy godziny