do gałęzi

Powiedz, jak dawno płaczę lubej straty.

Dawno to być musiało! przed dawnymi laty!

Pamiętam, kiedy cyprys przyjąłem z jej ręki

Był to listeczek taki, ot taki maleńki;

Zaniosłem, posadziłem na piasku, daleko...

I gorącą łez moich polewałem rzeką.

Patrz, jaka z liścia gałązka urosła,

Jaka gęsta i wyniosła!

Kiedy mię boleść ostatnia dotłoczy,