Wzrok niebieski, jako słońce w maju,

Odstrzelone od modrych wód lica.

Pocałunek jej, ach, nektar boski!

Jako płomień chwyta się z płomieniem,

Jak dwóch lutni zlewają się głoski

Harmonijnym ożenione brzmieniem.

Serce z sercem zbiega, zlatuje się, ściska,

Lica, usta łączą się, drżą, palą,

Dusza wionie w duszę... niebo, ziemia pryska

Roztopioną dokoła nas falą!16