W maliny, ciernie i głogi...

przestaje śpiewać

Ach, i to jest widok srogi,

Kiedy piękność w życia kwiecie,

Ledwie wschodząca na świecie,

Żegnać się musi z lubym jeszcze światem!

Patrz, patrz, blada na pościeli,

Jak na obłoczkach mglisty poranek!

Z płaczem dokoła stanęli:

I smutny ksiądz u łóżka,