Że nie jesteś zbrodniarzem, odkrywam dowody;

I że piękność, za którą twój się rozum błąka,

Nie z samej tylko powabna urody.

Jak z zapałem kochałeś, tak naśladuj godnie

Myślenia i uczucia niebieskiej istoty.

Zbrodniarz ją kochający wróciłby do cnoty,

A ty niby cnotliwy, puszczasz się na zbrodnie!

Jakakolwiek przeszkoda tutaj was rozdwoi:

Idą ku sobie gwiazdy, choć je mgły zaciemią,

Mgła zniknie, gwiazda z gwiazdą na wieki się spoi,