Stanie w chmurze i z wysoka,

Nim sam upadnie na zwierza,

Już go zabił strzałą oka;

Nie wzrusza się i z lekka w jednym miejscu chwieje,

Jakby uplatany w sidło

Albo do nieba przybity za skrzydło:

Tak właśnie ona nade mną jaśnieje!

śpiewa

Czyli słońce światu płonie,

Czy noc wciąga szatę ciemną;