Jej wyglądam, za nią gonię,

Zawsze przy mnie, lecz nie ze mną!

Otóż, gdy ona stanie przed mymi oczyma,

A sam jestem na polu albo w gajów cieniu,

Na próżno każę milczeć, język nie dotrzyma,

Przemówię do niej słówko, nazwę po imieniu,

A zły człowiek podsłucha.

Tak właśnie dziś rano

Zdradliwie mię podsłuchano.

Ranek był... wraz opiszę.