Przypełznął do mnie i powie

(Zapewne mię chciał pocieszyć):

„Biedny człowieku, po co to jęczenie?

Ej, dosyć rozpaczą grzeszyć!

Kto temu winien, że piękna dziewczyna,

Żeś czuły? nie twoja wina.

Patrz, mówił dalej robaczek,

Na iskrę, co ze mnie strzela

I cały objaśnia krzaczek.

Zrazu szukałem w niej chluby,