I rzekł ziewając: „At sobie kobieta!”
Drugi przydał: „Jesteś dziecko!”...
Ach, ten to starzec z swoim przeklętym rozumem
Pewnie wydał nas zdradziecko!
coraz z większym pomieszaniem
Opowiedział na rynku, przed dziećmi, przed tłumem;
A ktoś z tych dziatek, albo z gawiedzi,
Przyszedł i księdzu wyznał na spowiedzi...
z największym obłąkaniem
Możeś ty mnie podstępnie badał na spowiedzi?