GUSTAW

z zimnym uśmiechem

Przecież nie upada!

KSIĄDZ

chwyta za rękę

O zbrodnio! Boże, odpuść... Gustawie! Gustawie!

GUSTAW

Zbrodnia taka nie może popełniać się co dzień,

Daj pokój próżnej obawie;

Stało się — osądzono — tylko dla nauki