Z chmury piorun wypada: — taki bieg natury.

SOWIETNIKOWA

do męża

Już gadajcie, co chcecie, a strach zawsze strachem.

Ja nie chcę dłużej z wami być pod jednym dachem;

Mówiłam: mężu, nie leź do tych spraw dziecinnych —

Pókiś knutował Żydów, chociaż i niewinnych,

Milczałam — ale dzieci; — a widzisz Doktora?

SOWIETNIK

Głupia jesteś.