Nie wzrusza się i z lekka w jednym miejscu chwieje,

Jakby uplatany w sidło

Albo do nieba przybity za skrzydło:

Tak właśnie ona nade mną jaśnieje!

śpiewa

Czyli słońce światu płonie,

Czy noc wciąga szatę ciemną;

Jej wyglądam, za nią gonię,

Zawsze przy mnie, lecz nie ze mną!

Otóż, gdy ona stanie przed mymi oczyma,