Jeszcze, jeszcze dwie godziny,
zaczyna drżeć
Jak mnie zimno!
Ksiądz tymczasem patrzy zdziwiony nieco na świecę.
Wiatr zimny świszcze przez szczeliny:
Jak tu zimno!
idzie do pieca
Gdzież jestem?
KSIĄDZ
W przyjaciela domu.
Jeszcze, jeszcze dwie godziny,
zaczyna drżeć
Jak mnie zimno!
Ksiądz tymczasem patrzy zdziwiony nieco na świecę.
Wiatr zimny świszcze przez szczeliny:
Jak tu zimno!
idzie do pieca
Gdzież jestem?
W przyjaciela domu.