Słucham, oglądam wkoło, próżno wzrok się błąka,

Małegom tylko ujrzał nad sobą pająka,

Z listka wisząc, u słabej kołysał się nici,

Ja i on równie słabo do świata przybici!

Oparłem się o drzewo, wtem na końcu ławki

Widzę bukiety, trawkę, listek pośród trawki,

Tenże sam listek, listka mojego połowa,

dobywa listek

Który mi przypomina ostatnie: bądź zdrowa!

To mój dawny przyjaciel, czulem go powitał,