Będę jej myśli czyste przez cały dzień brudził

I w nocy ją ze snu budził.

powolniej, z czułością

A ona tak jest czuła, tak łacno dotkliwa84,

Jako na trawce wiosenne puchy,

Które lada zefiru zwiewają podmuchy

I lada rosa obrywa.

Każde wzruszenie moje natychmiast ją wzruszy,

Każdy przyostry wyraz zadraśnie;

Od cienia smutku mego jej wesołość gaśnie: