Po cóż ta wściekłość? jakie do niej prawa?

Co za moją wzgardzoną przemawia osobą?

Gdzie wielkie cnoty? świetne czyny? sława?

Nic, nic! ach, jednę miłość mam za sobą!

Znam to; nigdym śmiałymi nie zgrzeszył zapędy,

Nie prosiłem, ażeby była mnie wzajemną:

Prosiłem tylko o maleńkie względy,

Tylko żeby była ze mną,

Choćby jak krewna z krewnym, jak siostrzyczka z bratem,

Bóg świadkiem, przestałbym na tem.