Ciebie, lub ponurego poetę Konrada,

Który nam o przyszłości, jak Cygan, powiada. —

do Konrada

Wierzę, bo Tomasz mówił, żeś ty śpiewak wielki,

Kocham cię, boś podobny także do butelki:

Rozlewasz pieśń, uczuciem, zapałem oddychasz,

Pijem, czujem, a ciebie ubywa — usychasz.

bierze za rękę Konrada i łzy sobie ociera

do Tomasza i Konrada

Wy wiecie, że was kocham, ale można kochać,